Timex Mens Reissue SSQ Digital SST

14-05-2026

TW2Y06100

Niektóre zegarki są nowoczesne.
Niektóre są vintage.
A potem wchodzi Timex Mens Reissue SSQ Digital SST TW2Y06100 i wygląda tak, jakby właśnie wrócił z 1975 roku… po drodze zahaczając jeszcze o plan filmu science fiction i salon RTV z czasów, gdy telewizor miał drewniane boki.

Ten model to cyfrowy oldschool w najczystszej postaci. Nie udaje smartwatcha, nie liczy kroków, nie analizuje snu i nie będzie oceniał jakości twojego życia. On po prostu pokazuje godzinę — i robi to z tak bezczelnym retro klimatem, że trudno się nie uśmiechnąć.

Najlepsze jest to, że ten zegarek wygląda jak futurystyczna wizja przyszłości… sprzed pięćdziesięciu lat. I właśnie dlatego jest genialny.

Ta charakterystyczna stalowa koperta z granatowym obramowaniem wygląda trochę jak miniaturowy komputer pokładowy statku kosmicznego z filmu, w którym efekty specjalne robiło się dymem i wyobraźnią. A wyświetlacz LCD? Prosty, surowy i absolutnie fantastyczny w swojej bezkompromisowej prostocie.

Timex nie próbował tutaj zrobić „retro inspiracji”. Oni praktycznie odkopali kapsułę czasu i powiedzieli: „to było dziwne, ale nadal wygląda świetnie”.
I mieli rację.

W środku pracuje prosty mechanizm cyfrowy — dokładny, wygodny i kompletnie pozbawiony zbędnych fajerwerków. Jest data, licznik sekund i właściwie tyle. To trochę jak stary terenowy Land Cruiser: żadnych ekranów dotykowych, ale pojedzie wszędzie i jeszcze będzie wyglądał lepiej niż połowa nowych rzeczy.

Największy urok Timex Mens Reissue SSQ Digital SST TW2Y06100 polega na tym, że kompletnie nie próbuje być „bezpieczny stylistycznie”. Ten zegarek albo pokochasz od pierwszego spojrzenia, albo będziesz się zastanawiać, dlaczego przypomina urządzenie do kontaktu z obcą cywilizacją. Problem w tym, że po kilku dniach zaczyna wyglądać tak dobrze, że nagle łapiesz się na przeglądaniu starych reklam elektroniki z lat 70.

I właśnie wtedy rozumiesz, o co tu chodzi.

Jeśli zainteresował cię ten produkt i chcesz go kupić, kliknij: